czwartek, 15 czerwca 2017

The concrete jungle.

Kiedy podczas studiów mieszkałam w Katowicach bardzo często słyszałam dowcip "-Co najlepszego może spotkać cię w Sosnowcu? -Autobus do Katowic." Nieoczekiwanie żart o podobnym sensie był również bardzo popularny w miejscu, w którym przyszło mi zamieszkać za oceanem. Co było największą zaletą mieszkania w Connecticut? Szybki pociąg do Nowego Jorku. 

czwartek, 4 maja 2017

O Jane.

Dobra, przyznam się od razu na początku. Będę mocno rozczarowana, jeśli żadna z agencji au pair o których wiem, że mnie tu czasem podczytują (pozdrawiam :)) nie napisze do mnie z prośbą o umieszczanie tego tekstu na swoich różowych ulotkach. Bo dzisiaj będzie dokładnie tak, jak starają się ten program przedstawiać - będzie tęcza, jednorożce i międzynarodowa przyjaźń.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

O tym, że czas mija.

Wielkanoc. Leżymy na moim łóżku, obie przejedzone, ale ciasto z malinami musiało zostać wyjedzone do ostatniego okruszka. Więc leżymy, a ona opowiada, że ten chłopak z piątej B ciągle patrzy się na nią na przerwach i tak właściwie to on też jej się podoba, ale przecież ona nie może zagadać pierwsza. Słucham i nie wierzę. Nie w chłopaka z piątej B, ale w piątą B w ogóle, bo przecież tak całkiem niedawno zrobiłam jej to zdjęcie. A teraz nawet Ozik od kilku tygodni jest po drugiej stronie.

sobota, 25 marca 2017

O dziecięciu raz jeszcze.

Pamiętam jedną poradę, którą usłyszałam od mojej konsultantki jeszcze w czasie rozmowy kwalifikacyjnej do programu. Ola zasugerowała żebym w procesie matchowania szukała rodzin, których usposobienie i styl życia jest podobny do mojego. Że samych różnic kulturowych będzie tyle, że nie ma sensu dokładać sobie kolejnych. I pewnie miała rację i nawet na początku się z nią zgodziłam. A potem poznałam moją rodzinę.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka