poniedziałek, 18 stycznia 2016

Nie jestem dość fajna.


Tyle się ostatnio słyszy o rematchach, koszmarnych rodzinach i uciemiężonych Au Pair, że sama zaczęłam trochę się bać. Ale oczywiście, jak to ja, boję się zupełnie na odwrót.

Boję się, że moja cudowna host rodzina mnie nie polubi. Że nie będę wystarczająco fajna. Że z czymś nawalę. Że w końcu się zorientują, że mam angielski na poziomie ziemniaka.

Boję się, że nie dogadam się z C. Bo jedenastolatek to już prawie nie jest dziecko, a ja, szczerze mówiąc, nie odróżniam Xboxa od Playstation (chociaż na którymś z nich całkiem nieźle szło mi w kręgle w ostatnie święta...) Boję się, że nie ogarnę o co chodzi w baseballu, a fakt, że byłam kiedyś w drużynie koszykówki, bardziej przyćmi ten, że było to 10 lat temu. A w ogóle to miał już tyle super ekstra cool Au Pairek, że w czym ja mogę być lepsza? No? No właśnie.

I wiecie jak to jest. Że po przyjeździe okaże, że martwię się na zapas. Że jednak umiem powiedzieć coś oprócz „Hi, how are you?”. Że pięć lat spędzonych w zethapie na biwakach i grach terenowych z takimi właśnie potworami w tym wieku do czegoś się przydało. A jak nie to zawsze możemy pójść na basen, skoro oboje lubimy pływać.

Miałam się tą notką jeszcze bardziej zdołować, ale koniec końców sama sobie ciut dodałam otuchy. No bo przecież. Jestem fajna. I dam sobie radę.


Ps. Jak pewnie zauważyliście- zmienił się szablon. Ten jest śliczniutki, minimalistyczny i podoba mi się bardzo, ale nie całkiem go jeszcze ogarniam i nie wszystko mi śmiga tak jak chcę. Tak więc daję sobie i jemu tydzień i najwyżej wrócę do starej wersji, a nad ładniejszym designem popracuję, gdy znajdę na to czas. Chyba, że tak jak jest, dla Was jest dobrze, to wtedy też dajcie znać. 

13 komentarzy :

  1. Mam ten sam problem. mam tak cudowną rodzinę, że czuję, że nie będę dla nich idealnym matchem... Ale skoro mamy te same zainteresowania to dlaczego nie...

    Pozdrawiam i zapraszam na www.furmanekwusa.blogspot.com

    btw PIĘKNY TEN NOWY BLOG :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż pozostaje mi powiedzieć- będzie dobrze iii damy radę!

      Usuń
  2. Łał, podobają mi się te zmiany :)
    Trzymam kciuki żeby strachy za bardzo nie namieszały.
    Uściski,

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za pomoc! Sama w życiu nie ogarnęłabym, że to takie całkiem proste:)) Jedyne z czym teraz się zmagam to fakt, że pod rozwiniętym postem wyświetla się jakieś randomowe zdjęcie, a nie moje z google+ i za nic nie umiem tego zmienić :/

      Usuń
    2. Gdyby nie Paulina też bym nie pomyślała, że to takie proste- a jednak coś w tym jest że jak jest jasne tło i ciemna czcionka: jest czytelniej od razu :)
      Kurczę, nie wiem niestety jak Ci pomóc :/

      Usuń
    3. jednak zmieniłam szablon na jeszcze inny i już nie mam tego problemu:)

      Usuń
  3. na pewno bedzie dobrze, maly stresik nigdy nikomu nie zaszkodzil :) pozdrawiaam!

    OdpowiedzUsuń
  4. A gdzie w ogóle będziesz mieszkać i kiedy wyjeżdżasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjeżdżam za miesiąc do Fairfield CT

      Usuń
  5. Chwycił mnie za serce termin "angielski na poziomie ziemniaka". Być może dlatego, że bardzo trafnie opisuje mój poziom biegłości językowej. To pojęcie powinno być wprowadzone do terminologii międzynarodowej :) Spoko, ja tez jechałam z ziemniakiem do Norwegii,ale teraz jest lepiej i z angielskim, i z norweskim. Jestem aupair niecałe pół roku. Dasz sobie radę. Kurde, po norwesku to chyba by było "potet nivå" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz, jak pomógł mi ten komentarz, dziękuję ogromnie! pewnie, że dam radę, kto jak nie ja?

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka