sobota, 27 lutego 2016

This is it. Lot, orientation, pierwsze dni.

Dzieeeń dobry, tęskniliście? Widzę, że całkiem ładnie sobie radziliście podczas mojej nieobecności, statystyki poszły w górę, fejm się zgadza. W każdym razie jestem, leżę na moim nowym łóżku, w moim nowym pokoju, z widokiem (tak, tak- mam okno. Ba, mam nawet dwa okna!) trochę bardziej przypominającym norweski niż amerykański i zaczynam to, co wychodzi mi najlepiej- przepisywać wszystkie myśli, wrażenia i emocje na słowa i strasznie będzie super, jeśli zechcecie mi w tym towarzyszyć. Gotowi? No to lecimy.

sobota, 20 lutego 2016

Too much stuff to pack.

Och, ależ miał być dzisiaj piękny wpis! Miało być jak się spakować, żeby nie zwariować, co brać, czego nie brać. Miało być dużo pięknych zdjęć sweterków ułożonych w równiutką kosteczkę i baletek wypchanych skarpetkami. Miało. Ale rzeczywistość jak zwykle zweryfikowała plany.

niedziela, 14 lutego 2016

Wszyscy mężczyźni mojego życia, czyli szalenie poważny wpis walentynkowy.

Lubicie Walentynki? Mnie tam one ani ziębią, ani grzeją, ale ponieważ każdy pretekst jest dobry, żeby poczynić wpis tematyczny, to umówmy się, że w tym roku je świętuję. Nie będzie co prawda serduszek, czekoladek i kolacji przy świecach, ale będzie o miłości i to najsilniejszej z możliwych. Będzie o miłości popkulturalnej.

piątek, 12 lutego 2016

Nie jest źle, jest dobrze, czyli "Planeta singli".

 Dzisiejszy wpis jest niemałym zaskoczeniem nawet dla mnie. Będę wam bowiem polecać film, co do którego mam całą masę zastrzeżeń, ale który jednocześnie całkiem mi się podobał. Tak całkiem, że zamówiłam sobie kolejne bilety na walentynki.

poniedziałek, 8 lutego 2016

Nie wiem co obejrzeć, czyli krótki przewodnik jak wybierać film na wieczór.

Od jakiegoś czasu raczej nie proszę znajomych o polecenie filmu. Nie żebym im nie ufała w kwestii kinowych preferencji, ale po pierwsze sama dobrze wiem, jak trudno satysfakcjonująco odpowiedzieć na tak z pozoru błahe pytanie jakim jest „co mogłabym dziś zobaczyć?”, a po drugie opracowałam kilka systemów wybierania filmu na wieczór. Sama też nie lubię polecać ludziom filmów. Jakoś wydaje mi się, że mam mocno specyficzny gust filmowy i jest mi zwyczajnie głupio, gdy kogoś nie powala mój ukochany film. Dlatego dzisiaj ten tekst. Będę wysyłać linka znajomym przy kolejnej prośbie „Karo, rzuć jakiś fajny film”. A Wy pewnie macie, albo zaraz będziecie mieć ferie, więc może też skorzystacie.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka